fbpx

Mam taką obserwację, że przedsiębiorcy nie lubią zajmować się swoimi finansami. 

Zazwyczaj, gdy mówię czym się zajmuje, spotykam się z reakcją – o losie, podziwiam, dla mnie to czarna magia. I ja to rozumiem. Faktycznie księgowość ma to do siebie, że państwo próbuje utrudnić ją na maksa. Polskie prawo podatkowe jest jednym z najbardziej skomplikowanych w Europie.

My, ludzie, którzy w tym siedzimy, musimy zastanawiać się jak zinterpretować pewne przepisy, konsultujemy się z prawnikami, ze sobą nawzajem. A nawet jak coś jest już ustalone, to zostaje wydany wyrok w jakiejś sprawie, który nadaje nowy kierunek interpretacjom. Wychodzi wyjątek od wyjątku. I tak w kółko. To sprawia, że cały ten system jest niezrozumiały dla normalnego, zwyczajnego przedsiębiorcy. 

Mogę powiedzieć, że dzięki temu mam pracę, bo przecież ktoś to musi robić za niego. A jednak mam takie poczucie, że nie tak to powinno wyglądać i przedsiębiorca powinien rozumieć, co się od niego wymaga, skoro w świetle prawa to on ostatecznie jest odpowiedzialny za swoje zeznania podatkowe, dokumenty i księgi. Niestety nie wygląda na to, żeby coś w tym kierunku miało się zmienić.

Nie lubimy zajmować się swoimi finansami, nawet prowadząc firmę. I ja się pytam, dlaczego?! Dlaczego pozostawiacie to przypadkowi? Dlaczego nie sprawdzacie, nie planujecie i nie kontrolujecie? Zastanawia mnie dlaczego jest to taki niewdzięczny temat. Myślę, że to może wynikać trochę ze skomplikowania tematu, ale uważam również, że gra jest warta świeczki. 

Chciałabym Was zachęcić do zmiany myślenia na temat księgowości i zarządzania finansami

To nie musi być trudne

Jeśli nie chcesz zajmować się tym samodzielnie – zatrudnij księgową/księgowego. Ale nie ceduj całej odpowiedzialności na nich. W świetle prawa, to wciąż Ty reprezentujesz swoją firmę i wciąż Ty odpowiadasz za swoje podatki. Nie wyliczaj tego wszystkiego samodzielnie – po to masz księgową – ale orientuj się, co w ogóle Ciebie dotyczy i jakie są zasady. Sprawdź na czym polega Twoja forma opodatkowania, jakie masz obowiązki i możliwości. Naucz się jak kontrolować wydatki i jak odkładać pieniądze. Jeśli prowadzisz firmę, to według mnie ogarnięcie podstaw i świadome zajmowanie się swoim budżetem, jest elementem obowiązkowym prowadzenia swojego biznesu!

Podejmuj lepsze decyzje i złap dystans

Wiele razy słyszę, że ktoś ma finanse firmowe i osobiste na jednym koncie. Albo, że konta ma może i osobne, ale w ogóle nie wie ile na nich jest – dopóki są pieniądze, jest dobrze.

W takim przypadku odbierasz sobie prawo do ważnej informacji. Nie wiesz ile zarabia Twoja firma i jak Ci idzie biznes. Zastanawiam się czasem, skąd bierze się taka niechęć do kontrolowania swoich finansów. Być może wynika to z takiego poczucia, że mam firmę z misją, robię to co kocham, więc pieniądze nie są najważniejsze. Albo jeszcze inaczej – uwielbiam swój biznes, urabiam się po łokcie żeby działał, ale zarobki nie są satysfakcjonujące i aby się nie dołować, nie mam ochoty tego sprawdzać.

Jak najbardziej rozumiem oba te uczucia, ale brakuje w nich spojrzenia na swój biznes w oderwaniu od siebie samego. Biznes ma służyć Tobie, a nie Ty swojemu biznesowi. Przedsiębiorstwo jest środkiem do osiągania celów, czy misji. Dlatego, jeżeli patrzysz na swój biznes jak na swoje ukochane dziecko, to upewnij się, że jest ono zdrowe i prawidłowo się rozwija.

Spójrz na chłodno, przeanalizuj,  wyciągaj wnioski. Sprawdź, co przynosi mi największe zyski, co przynosi mi duże koszty, co można odpuścić. Kontrolowanie swoich finansów firmowych pozwala Ci spojrzeć na firmę z lotu ptaka i ocenić czy Twoje działania mają sens. Bo przypominam, Twoja firma musi zarabiać – to jest jej zadanie, aby mogła spełniać założoną przez Ciebie misję. To czym się zajmujemy w swoich biznesach kończy się często na wykonywaniu usług i sprzedaży. Brakuje natomiast spojrzenia lekko zdystansowanego, gdy patrzysz na to co robisz, w oderwaniu od siebie – patrzysz na biznes i zastanawiasz się gdzie on działa super, gdzie szwankuje i jaka jest jego kondycja finansowa. Kondycja finansowa pokazuje Ci, czy Twój biznes jest zdrowy.

Traktowanie swojego biznesu po prostu jako pracy

To moja subiektywna opinia, aczkolwiek poparta jest licznymi obserwacjami i przeczytanymi książkami. Firmy, które zarabiają, wyróżnia zazwyczaj jedna rzecz – ich właściciele traktują ją jak biznes, o który należy zadbać w każdej sferze, a nie tylko jako miejsce pracy, gdzie przychodzą i wykonują swoje usługi, produkują towary. Chodzi mi o to, że nawet prowadząc jednoosobową działalność gospodarczą powinno się myśleć o sobie jako o właścicielu biznesu, a nie tylko wykonawcy zadań, za które płacą klienci. Trzeba myśleć jak pozyskać klientów, jak ich utrzymać i jak zarobić na tym co się robi. I nie, Twój biznes nie musi cały czas rosnąć. Jeśli jesteś w punkcie, w którym Twoje zarobki są satysfakcjonujące, to musisz wykonać pracę, która polega na utrzymaniu takiego stanu rzeczy. W swojej firmie nie możesz być tylko pracownikiem, musisz być też szefem i patrzeć na swój biznes z takiej perspektywy.

Podejście “jakoś to będzie”

Czyli brak strategicznego myślenia. Jeśli teraz nie jest u Ciebie najlepiej, to siedzenie z założonymi rękami nic Ci nie da. Możesz przynajmniej szukać rozwiązań i sprawdzać jakie są nowe możliwości. Być może na chwilę obecną nie ma dla Ciebie innych możliwości zarobku, wykorzystaj więc ten czas na dopieszczanie tego, co działało dotychczas, lub na pracę nad czymś, na co nie było dotychczas okazji – jak na przykład lepszy proces pozyskiwania nowych klientów.

Jeśli natomiast jest u Ciebie dobrze, to sprawdź swoją gotowość na gorsze czasy. Sprawdź jak się mają Twoje oszczędności, a jeśli ich nie ma – zacznij oszczędzać.

Pewnie będę o tym pisać nie raz, bo widzę, że jest to częste podejście wśród znanych mi przedsiębiorców. Mam nadzieję, że uda mi się zachęcić Was do polubienia finansów. 🙂