...

Rok 2020 był wyjątkowy dla wszystkich. Pandemia, kryzys, izolacja. Spora część biznesów solidnie ucierpiała. W grudniu 2020 roku marzymy już, aby ten rok się skończył i z nadzieją patrzymy na nadchodzący rok. Wszyscy liczymy, że będzie lepiej. Ale zanim zaczniemy go planować, czas podsumować ten aktualny. Dziś zapraszam Was na 7 finansowych lekcji, które wyniosłam z kryzysu.

Poduszka finansowa to konieczność

Jeśli ten rok nie przekonał Cię, że warto mieć oszczędności, to ja nie wiem, co może Cię przekonać. Zabezpieczenie finansowe gwarantuje spokojną głowę i czas na przemyślane decyzje. Oczywiście im większa poduszka finansowa, tym lepiej – ale doceniaj również małe kwoty. Lepiej mieć na koncie cokolwiek, niż nic, prawda? 

Jeśli jeszcze nie masz poduszki finansowej, zacznij odkładać chociaż 200 złotych miesięcznie. W skali roku masz już 2400 zł i pieniądze na najważniejsze opłaty w razie niepowodzeń.

Jeśli jest coś nad czym warto pracować od początku swojego biznesu, to myślę, że to właśnie zabezpieczenie finansowe. Jeśli zależy Ci na trwałości Twojego biznesu, odkładaj część zysku na osobne konto.

czego nauczył mnie 2020

Zadbaj o różne źródła przychodów

Lockdown bezlitośnie zamknął wiele branż. Wiele biznesów zostało pozbawione przychodów z dnia na dzień. Zwłaszcza biznesy działające całkowicie off-line. Kto poradził sobie z tym najlepiej? Osoby, które miały różne źródła przychodów i nie postawiły wszystkiego na jedną kartę. Ci, którzy oprócz biznesu off-line mieli również rozwiniętą infrastrukturę on-line.

Znowu – tu nie chodzi o rozwijanie trzech równoległych biznesów, ale raczej uzupełnienie swojej oferty różnymi produktami i usługami. Najlepszym przykładem są e-booki, które mogą być źródłem dodatkowego przychodu oprócz standardowych usług, np. kosmetycznych.

Kilka źródeł przychodu da Ci większe bezpieczeństwo. Gdy jedno źródełko wyschnie, inne wciąż mogą dźwignąć Twój biznes. To banały, ale jak wiele z nas myśli o tym na co dzień?

Polecam ten wpis Bartka Popiela z pomysłami na zarabianie w internecie.

Elastyczność to podstawa

W ciągu roku można było zaobserwować wiele biznesów, które pierwotnie zajmując się czymś zupełnie innym, zaczęły nagle szyć maseczki. Często była to kwestia być albo nie być dla takich firm i szybkie przetasowanie swojego modelu biznesowego było często ostatnią deską ratunku.

Gdy coś przestaje działać, to lepiej to zakończyć. Nasze firmy często traktujemy bardzo osobiście i wkładamy w nie całe serca. Jednakże jedną z głównych umiejętności, nad którymi pracuję jako przedsiębiorczyni, jest zamykanie nierentownych projektów. Nie ma co rozpatrywać tego w kategoriach porażki. Nie mamy gotowego przewodnika na to, co zadziała w danej chwili. Dopiero próbując jesteśmy w stanie przekonać się, czy coś jest dobre.

Lekcje do wyciągnięcia z kryzysu

Czas kryzysu to także czas nowych okazji

Otworzenie biznesu w czasach kryzysu – szalony pomysł? Niekoniecznie! Okazje biznesowe pojawiają się także i w gorszych czasach. Sama założyłam firmę w tym roku i słyszę od Was, że wiele z Was również albo już to zrobiło, albo właśnie się do tego przygotowuje.

Siła nabywcza społeczeństwa zmniejszyła się – ludzie oszczędzają, ale wciąż są osoby, których aktualna sytuacja nie dotknęła i które są w stanie płacić.

Dodatkowo kryzys kiedyś minie. Brutalna prawda jest taka, że sporo firm teraz upada i robi się miejsce na rynku na inne. Może to okazja dla Ciebie?

Uważam, że jeśli nowa firma przetrwa czas kryzysu, to w czasach prosperity będzie jej dużo łatwiej.

Ogarniaj podstawy finansów, albo znajdź kogoś kto Ci w tym pomoże

Na skutek pandemii rząd wprowadził pomoc dla przedsiębiorców, tak zwaną tarczę antykryzysową.

Niestety – jak to w naszym państwie, wprowadzone rozwiązania były zawiłe i skomplikowane, przez co wiele przedsiębiorców miało problem ze skutecznym uzyskaniem pomocy. 

Nieznajomość różnic między przychodem, obrotem, a dochodem. Brak wiedzy na temat opłacania składek ZUS. Brak wiedzy jak zawiesić i odwiesić działalność. To braki, które były widoczne szczególnie w tym roku. 

Niestety nasz system edukacji nie zapewnia solidnych podstaw jeśli chodzi o system podatkowy i prowadzenie swojego biznesu. Jednocześnie wymaga się od przedsiębiorcy znajomości wszystkich przepisów. Jak je zrozumieć, gdy nie zna się podstawowych pojęć? Wszystko to nie działa tak jak powinno.

Dlatego moją odpowiedzią na to jest mój cykl na instagramie. Zapraszam w poniedziałki na krótkie lekcje Podstaw Przedsiębiorczości od nowa na insta stories. Czas nadrobić braki i zostać świadomym przedsiębiorcą. Wiem, że nie każdy ma na to ochotę (tu możesz przeczytać mój artykuł “Dlaczego przedsiębiorcy nie lubią zajmować się finansami” ), ale naprawdę warto!

Czeka nas jeszcze wiele kryzysów, czy masz plan B?

Świat działa w ten sposób, że raz na kilkanaście lat doświadczamy kryzysu ekonomicznego. To nie jest więc ostatni kryzys, jakiemu musisz stawić czoła. Co z tym zrobisz? Czy masz jakiś plan B w razie kolejnego takiego przypadku?

Co się składa na mój plan w razie kolejnego kryzysu? To co wymieniałam wcześniej:

  • Zadbam o poduszkę finansową. Część zysku odkładam na konto oszczędnościowe. Moim celem jest zbudowanie takiego zabezpieczenia, które pozwoli na pokrycie kosztów prowadzenia biznesu na minimum pół roku.
  • Zadbam o kilka źródeł przychodu. W moim biznesie wstępnie ma być ich trzy. Aktualnie uruchamiam drugą odnogę biznesu – biuro rachunkowe.
  • Zadbam o moje umiejętności – nawet jeśli będę musiała ostatecznie zamknąć biznes, moje umiejętności mogą pozwolić mi na znalezienie nowej pracy. Dlatego stawiam na ciągłą naukę.

Lekcje do wyciągnięcia z kryzysu

Gdy klienci nie płacą i firma wykazuje stratę

Jeśli w Twojej firmie dzieje się źle i klienci nie opłacają faktur, skorzystaj z ulgi na złe długi. 

W skrócie – możesz skorygować swój podatek dochodowy o niezapłacone faktury. Czyli finalnie nie płacisz podatku dochodowego za faktury, za które nie otrzymałeś/aś zapłaty.

Jak to działa, przeczytasz w tym artykule: https://www.wyjasniamfinanse.pl/ulga-na-zle-dlugi/

Rok zakończysz na minusie? Jeśli kontynuujesz działalność i w przyszłym roku osiągniesz zysk, to masz prawo pomniejszyć swoją podstawę opodatkowania o poniesioną stratę w roku ubiegłym. Finalnie więc, w kolejnym roku zapłacisz mniejszy podatek dochodowy. Uwaga: Straty nie rozliczą w ten sposób osoby opodatkowane ryczałtem i kartą podatkową.

A Ty jakie wynosisz lekcję z 2020 roku? Daj znać w komentarzu!